Kiedy krytyka narusza prawo?

adw. dr hab Dorota Pudzianowska, adw. Joanna Kornaszewska

 

Dyskurs publiczny toczy się dziś na wielu platformach, w tym w Internecie, gdzie anonimowość wpływa na często bardzo emocjonalną wymianę opinii. Warto więc wiedzieć, gdzie przebiega granica między swobodą wypowiedzi a zachowaniami bezprawnymi.

Art. 54 Konstytucji RP zapewnia każdemu wolność wyrażania poglądów. Wolność słowa nie ma jednak charakteru absolutnego i podlega ograniczeniom niezbędnym do ochrony praw osób trzecich.

 

Zniesławienie czy zniewaga?

Według Kodeksu karnego, za przestępstwo uznawane są dwie formy niedozwolonej krytyki. Są to:

  • zniesławienie, czyli niezgodne z prawdą pomawianie innej osoby w sposób, który może ją poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego w codziennej działalności (art. 212 k.k.), a także
  • zniewaga, czyli niemerytoryczne wypowiedzi o charakterze obraźliwym lub wulgarnym, wypowiedziane wprost wobec znieważanej osoby lub na forum publicznym (art. 216 k.k.).

 

Trzeba wskazać jednak zasadniczą różnicę. Jeśli podnoszone zarzuty są prawdziwe, to – co do zasady – nie można mówić o zniesławieniu, a osoba, które je formułuje, nie ponosi odpowiedzialności. Za to zniewaga jest już czynem o charakterze bardzo ocennym, w którym wiodącą rolę odgrywają odczucia wewnętrzne znieważonej osoby. Warto także pamiętać, że nie ponosi odpowiedzialności za zniesławienie na forum publicznym (np. na blogu lub w mediach społecznościowych), osoba, która podnosi prawdziwe zarzuty, a do tego kieruje się szczególnym, społecznie uzasadnionym interesem.

Ponieważ odpowiedzialność karna stanowi poważną ingerencję w swobodę wypowiedzi, zastosowanie tych przepisów powinno być z zasady ograniczone do najpoważniejszych sytuacji. Przykładowo, w 2006 roku pewien dziennikarz opublikował krytyczny felieton, w którym określił lokalne władze swego miasta jako „nierozgarniętych szefów”, a burmistrza jako „przygłupawego urzędnika” i „palanta”. Dziennikarz wkrótce został oskarżony o znieważenie burmistrza, a następnie skazany. Jego sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził naruszenie swobody wypowiedzi, komentując, że politycy i funkcjonariusze publiczni należą do grupy, która powinna być gotowa przyjmować szerszą oraz bardziej dosadną krytykę wobec siebie.

 

Mowa nienawiści to przestępstwo

Obok przypadków zniesławienia i zniewagi, krytyka narusza prawo również wtedy, gdy staje się mową nienawiści. Obecnie brak jest w polskim prawie ustawowej definicji tego pojęcia, a przestępstwo, które potocznie tak się określa, jest rekonstruowane m.in. na podstawie art. 119 § 1 k.k., art. 256 § 1 k.k. i art. 257 k.k.

Mowa nienawiści ma swoje źródło w stereotypach, gdyż w takich wypowiedziach identyczne cechy zostają przypisane wszystkim bez wyjątku członkom/członkiniom grupy, niezależnie od rzeczywistych różnic między nimi.

Generalnie mowa nienawiści to wypowiedzi szerzące nienawiść ze względu na określoną cechę nazywaną „cechą chronioną”. Takimi cechami tradycyjnie są rasa, pochodzenie narodowe lub etniczne, wiek, niepełnosprawność, wyznanie, przynależność polityczna, płeć czy orientacja seksualna. Polski kodeks karny obejmuje ochroną tylko niektóre z tych cech – w szczególności, przepisy o mowie nienawiści nie znajdą zastosowania do przestępstw o zabarwieniu homofobicznym lub transfobicznym. Oznacza to, że np. inwektywy i obraźliwe treści o charakterze homofobicznym nie są w Polsce traktowane jako mowa nienawiści. Mogą jednak nadal być ścigane jako zniesławienie lub zniewaga w typie „podstawowym”.

Za najpoważniejszy przejaw mowy nienawiści uznaje się wypowiedzi mające na celu nawoływanie do aktów przemocy, zastraszania, dyskryminacji i wrogości wobec osób i grup określonych ze względu na cechę dyskryminacyjną. Przykładowo za mowę nienawiści zostały uznane wypowiedzi publikowane na forum internetowym, które określały Czeczenów epitetami, takimi jak „pasożytnicze ścierwo” czy „darmozjady”.

 

Jak chronić się przed mową nienawiści?

Zrozumienie czym jest mowa nienawiści jest pierwszym krokiem do tego, by skutecznie się przed nią chronić. Ważne też, żeby reagować na takie zachowania względem innych osób oraz dokumentować zdarzenia, które dotknęły Ciebie lub inne osoby.

W przypadku zetknięcia się z mową nienawiści możemy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Takie zawiadomienie możemy złożyć ustnie lub pisemnie. Najprościej jest udać się na komisariat policji i złożyć ustne zawiadomienie. Decydując się na drogę pisemną, powinniśmy opisać okoliczności zdarzenia i wysłać pismo do prokuratury.

Możliwe jest także wystąpienie do sądu z pozwem cywilnym, w którym powołamy się na naruszenie dobra osobistego w postaci godności i dobrego imienia. W każdym z tych trybów, osoba dotknięta mową nienawiści może domagać się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.